rejsy żeglarskie

Rejsy morskie i żeglarskie
Chciałabym się podzielić z Wami moją pasją. Jako zodiakalna ryba, chyba nie mogłabym nie pokochać środowiska wodnego. Pływania uczyłam się już od małego i sprawiało mi to niesłychaną frajdę. Godzinami nie chciałam wychodzić z basenu, a gdy podrosłam celem moich weekendowych wyjazdów były leżące niedaleko jeziora. W liceum poznałam Krzyśka. To on zabrał mnie po raz pierwszy na żagle, to z nim odbyłam swoje pierwsze rejsy. Poznałam dzięki niemu wspaniałych ludzi, dla których, zupełnie tak jak dla mnie, woda jest żywiołem życia. Rejsy okazały się czymś fantastycznym. Co weekend wypożyczaliśmy żaglówkę i wypływaliśmy na dwa dni przygód i nieustającej radości. Rejsy żeglarskie to niezapomniane przeżycie. Któregoś dnia Krzyś zapytał dlaczego nie spróbuję zrobić patentu żeglarskiego, na żeglarza jachtowego. Nie zastanawiałam się ani minuty i natychmiast zapisałam się na pierwsze, wakacyjne szkolenia. To były pracowite dwa tygodnie. Z dnia na dzień rejsy żeglarskie przestawały mieć dla mnie jakiekolwiek tajemnice. Z zapałem śledziłam każdy ruch instruktora, słuchałam jego instrukcji i wskazówek, zadając przy tym mnóstwo pytań. Wspaniale wspominam moje pierwsze próby prowadzenia jachtu. Było przy tym mnóstwo zabawy, choć do wszystkiego podchodziłam bardzo poważnie i już nie mogłam się doczekać, kiedy zdam egzamin i otrzymam patent. Już wiedziałam, że rejsy żeglarskie staną się moją wielką pasją, a w przyszłości może sama zostanę instruktorką. Gdy tylko zdałam egzamin, Krzyś powiedział, że ma dla mnie niespodziankę. A co powiesz na rejsy morskie? - usłyszałam odpowiedź na moje pytanie o charakter niespodzianki. Rejsy morskie? - powtórzyłam kompletnie zaskoczona. Okazało się, że Krzyś wykupił dla nas bilet na rejsy po Morzu Bałtyckim. Rejsy morskie wydawały mi się czymś niesamowitym. Po głowie zaczęła mi chodzić myśl, by w przyszłości zapisać się na dodatkowe szkolenie i zdobyć międzynarodowy patent żeglarski. Najpierw jednak muszę zdobyć jak największe doświadczenie na jeziorach, a gdy poczuję się już naprawdę pewnie na jachcie, podejmę kolejne wyzwanie. Już czuję powiew morskiej bryzy na policzkach. Ahoj!
Dodaj komentarz
Nick (wymagane)

Treść (wymagane)

© www.cyberforum.edu.pl