Sensitive
Moją skrzynkę na listy codziennie zalegają nowe pokłady wszelkiego rodzaju ulotek, broszur reklamowych, ofert i tym podobnych. Od czasu do czasu trafi się jakiś list, choć częściej jest to rachunek, ale sytuacje takie należą do rzadkości. Często również pojawiają się w mojej skrzynce zaproszenia na pokazy. Organizatorzy kuszą nas upominkami dla każdego oraz losowaniem cennych nagród. Z reguły od razu wyrzucam takie zaproszenia do kosza, ale wczoraj jedno z nich przykuło moją uwagę zdjęciem przedstawiającym owcę. Rzadko na tego typu zaproszeniach pojawiają się zwierzęta, dlatego też właśnie to szczególnie zwróciło moją uwagę. Okazało się, że podczas pokazu prezentowana będzie pościel wełniana, w tym pościel z merynosów (również w wersji sensitive), co tłumaczyło wizerunek merynosa na zaproszeniu. Jak już wspomniałam zaproszenia takie zawsze lądowały w koszu i tak naprawdę nigdy jeszcze nie byłam na takim pokazie. Teraz pomyślałam, że być może merynos, który przykuł moją uwagę, jest znakiem, który powinnam odczytać jako zachętę do udania się na taki pokaz po raz pierwszy. W końcu nie bez powodu jedno z zaproszeń wreszcie zwróciło moją uwagę. Ostatecznie przekonało mnie to, że podczas pokazu wylosowany miał zostać jeden z uczestników i otrzymać pościel z merynosów w wersji sensitive. Wprawdzie zawsze uważałam, że pościel wełniana nie jest dla mnie i być może przekonam się do niej dopiero na emeryturze. Takie wyroby zawsze kojarzyły mi się ze statecznymi starszymi paniami, które same śmigają na drutach sweterki dla wnuków. Ale najwyraźniej zaczęłam się już starzeć, gdyż pomyślałam, że pościel wełniana przydałaby się na długie, zimowe wieczory. Udałam się więc na pokaz. Na wstępie dostałam obiecany upominek czyli komplet wkładów do odkurzacza. Wytrzymałam jakoś dwie godziny, podczas których organizatorzy pokazu przekonywali nas, że pościel wełniana jest nam niezbędna i prędzej czy później zdecydujemy się na zakup, ale lepiej zrobić to prędzej, gdyż tylko dzisiaj pościel z merynosów nabyć możemy za połowę ceny. Zawsze uważałam się za osobę niepodatną na reklamę, ale zgadnijcie co się stało. Kupiłam oczywiście pościel z merynosów, a podczas losowania wygrałam kolejny komplet w wersji sensitive.
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz