Wylewki

Wylewki
Od dziś zaczęły się zajęcia na uczelni... Niestety już po wakacjach, a tak błogo było leżeć sobie na plaży i odpoczywać... Dlaczego wszystko co dobre musi się tak szybko kończyć? Spytałem kolegę czy to mi się tylko tak wydaje, czy ja już po raz setny słyszę to samo zdanie: wylewki, tynki gipsowe, generalny wykonawca... Kolega jednak widać w ogóle nie uważał, tylko sprawiał takie wrażenie... Nie rozumiem tego, jakoś na zajęciach to czas się dłuży, a takie wakacje przelecą tak szybko, że ani się człowiek nie spostrzeże a tu już po nich i trzeba pędzić na uczelnię i wysłuchiwać tych wszystkich wykładowców, którzy mówią o zupełnie niestworzonych rzeczach... No cóż, tak to już jest. Zawsze rodzice mi powtarzali, że to wszystko przez to, że nie uważam. Ale nie wydaje mi się, że gdybym nawet uważał, to zrozumiałbym chociaż połowę z tego co oni do mnie mówią! Choć może w końcu kiedyś wypadałoby spróbować... W sumie teraz jestem na 3 roku. Teraz też będę musiał napisać pracę inżynierską, może więc zmuszę się i będę uważał chociaż na jednym przedmiocie. W sumie to zarządzanie jakością mnie nawet interesuje. Może wybiorę sobie właśnie te zajęcia do tego, by uważać na nich. Szybko przestudiowałem plan zajęć. Tak, te zajęcia są o ludzkiej godzinie i w ludzki dzień, więc mogą być! Zaczął się pierwszy wykład: „wylewki, tynki gipsowe, generalny wykonawca" to słowa, które najczęściej wypływały z ust prowadzącego. Ciągle tylko „wylewki, tynki gipsowe, generalny wykonawca". Nie wiedziałem już o co chodzi, czy mi się coś miesza, czy ten koleś naprawdę powtarza to samo już od niemal godziny... Nikt zatem w mojej najbliższej okolicy nie umiał mi odpowiedzieć na to pytanie. Cóż... widać uważanie na moich studiach i tak się nie przydaje, nawet gdybym nie uważał, to z pewnością zapamiętałbym te słowa: wylewki, tynki gipsowe, generalny wykonawca, powtarzane bez końca...
Dodaj komentarz
Nick (wymagane)

Treść (wymagane)

© www.cyberforum.edu.pl