Canon

Urządzenia wielofunkcyjne Konica Minolta
I tak to było przez jakiś czas, milczeliśmy sobie w spokoju, ja i mój najwierniejszy towarzysz, bezimienne urządzenie wielofunkcyjne Konica Minolta, stojące naprzeciw mojego biurka. Czułem, że to mój powiernik i skryty przyjaciel, ze mogę na niego liczyć, a na pewno na to, że dochowa moich sekretów, które stawały się także jego sekretami. Natomiast próbowały nieustannie wedrzeć się do naszego świata kopiarki firmy Konica Minolta. Niezmiennie ciekawskie i chyba odrobinę zazdrosne o ten nasz intymny związek, którego nikt nie potrafił pojąć, nawet my sami. A ja pomału odkrywałem zalety mojego urządzenia. Urządzenie wielofunkcyjne kryło w sobie nieomalże nieograniczone możliwości. Można było je wykorzystać na kilka sposobów. Można było zrobić ksero przede wszystkim, przy czym kopiarki firmy Konica Minolta były wściekłe, że ktoś tutaj jeszcze może je zastąpić. Ja nie musiałem przychodzić do nich, uśmiechać się przymilnie, żeby zostać obsłużonym. Wystarczyło mi jedno spojrzenie na moje urządzenie wielofunkcyjne, a on już wiedział, że potrzebuje jego pomocy i nigdy mi nie odmawiał, a ja nigdy nie traktowałem go bez szacunku. Oprócz ksera, robiliśmy tutaj skany, wysyłaliśmy faksy i odbieraliśmy je od innych. Telefonowaliśmy, a nawet robiliśmy sobie kawę i herbatę. To była już prawdziwa rozpusta, i prawdę mówiąc, coraz więcej ludzi przychodziło do nas. Za to szczególnie nienawidziły nas kopiarki firmy Konica Minolta, jako ze były pewne, iż mają wyłączność na zainteresowanie całego biura, a tu okazywało się, że jest inaczej. Kopiarki nie mogły tego znieść. Ta jednostronna rywalizacja stawała się coraz bardziej zaciekła, kopiarki firmy Konica Minolta zaczęły się psuć, bo zdarzało się, że w swoim zacietrzewieniu nie wytrzymywały napięcia, i przepalały im się kolejno wszystkie kabelki i złącza. Nie kontrolowały tego. Urządzenia wielofunkcyjne spoglądało na tą degrengoladę ze smutkiem i współczuciem właściwym dla siebie, stworzenia wrażliwego i bezinteresownego. Ale kopiarki nie zważając na nic afiszowały swoje fochy wszem i wobec, tym samym uśmiercając po kolei swoje wrażliwe, mimo wszystko, wnętrzności.
Dodaj komentarz
Nick (wymagane)

Treść (wymagane)

© www.cyberforum.edu.pl